Sezonowo: Tarta z kurkami i orzechami ziemnymi
Słodko: Bezglutenowe brownie z cukinią
Na grilla: Szaszłyki z warzywami i tofu
Wegańska lodziarnia: Lody malinowo-porzeczkowe
Na przekąskę: Chrupki z ciecierzycy

Zacznijmy od tego, że mąka gryczana jest fantastyczna. Nie tylko w prosty sposób pozwala zamienić niezdrowe dania na zdrowe, ale też bywa wybawieniem dla bezglutenowców i osób dbających o sylwetkę. Zamieszczony przeze mnie jakiś czas temu przepis na gryczaną pizzę niezmiennie jest jednym z najpopularniejszych na blogu, więc mam nadzieję, że ten na gryczane gofry również przypadnie Wam do gustu.

Na co dzień nie ciągnie mnie do słodkiego, nie lubię naleśników z dżemem i pierogów z owocami. Gofry najchętniej jem z rzodkiewką i majonezem. Naprawdę. Jednak kiedy zobaczyłam na blogu Oh, Ladycakes ten przepis (klik), wiedziałam, że muszę spróbować. Być może dlatego, że na tym blogu wszystko wygląda tak, że nawet, jak się czegoś nie lubi, to i tak chce się tego spróbować. Co więcej, nawet jak nie czyta się wielu blogów, to ten chce się czytać, bo obok pięknych zdjęć, serwuje on sporą dawkę tekstów - o podróżach, o jedzeniu oraz o codziennym życiu.

A gofry są proste do zrobienia i pyszne. I wcale nie smakują gryką, jeśli się tego obawiacie. A jeśli nie macie gofrownicy, to z przygotowanego według poniższego przepisu ciasta usmażcie placuszki.


Gofry gryczane z jagodami

Składniki:
ciasto
2 szklanki mąki gryczanej
2 łyżki skrobi ziemniaczanej
6 łyżek cukru trzcinowego
2 szklanki mleka roślinnego
1 łyżeczka sody
szczypta cynamonu
2 łyżki rozpuszczonego oleju kokosowego
1/2 szklanki jagód

dodatkowo
1/2 szklanki jagód
1 łyżka cukru

Mąkę wraz ze skrobią, sodą i cynamonem przesiać do miski, dodać cukier, mleko, olej kokosowy i całość dokładnie wymieszać. Dodać 1/2 szklanki jagód i zamieszać ponownie.

Rozgrzać gofrownicę, natłuścić i nakładać po kilka łyżek ciasta i smażyć gofry.

W międzyczasie jagody z cukrem wrzucić do garnka i gotować na małym ogniu, aż owoce puszczą sok, ale nie rozpadną się całkowicie.

Gotowe gofry podawać z sosem jagodowym i, opcjonalnie, z kokosową bitą śmietaną.

Smacznego!



a



Jeśli macie za sobą kilka nieudanych wrapowych prób - nie przejmujcie się - ja też! Korzystałam już z różnych przepisów, brałam na warsztat mąkę pszenną i kukurydzianą, ale efekt zawsze daleki był od oczekiwań - ciasto się kleiło, ciężko wałkowało, a nawet jeśli dobrze się z nim pracowało, to gotowe wrapy łamały się podczas zwijania (mam wrażenie, że cały ten akapit brzmi jak wstęp do jakieś reklamy - opowiedziałam Wam, jak bardzo sobie dotąd nie radziłam, a teraz przestawię genialne rozwiązanie wszystkich moich problemów. No nic, skoro tak już zaczęłam, to kontynuujmy).

Na szczęście liczne próby zostały w końcu wynagrodzone i znalazłam przepis na idealne wrapy, w dodatku bardzo proste w przygotowaniu. Ważne, aby pamiętać, żeby jeszcze ciepłe placki zrolować i zawinąć w folię spożywczą - dzięki temu będą elastyczne i nie będą się łamać.

Zajrzyjmy zatem do ich wnętrza. To nie są wrapy ze zwyczajnym bakłażanem. To wrapy z bakłażanem a la gyros! Choć ze swoim mięsnym odpowiednikiem łączy go tylko dobór przypraw, to sprawiają one, że warzywo nabiera zupełnie innego smaku i myślę, że może przypaść do gustu nawet osobom, które nie są miłośnikami bakłażanów. Dodatkowo, świetnie współgra z hummusem, domowymi wrapami, świeżymi warzywami i wegańskim majonezem, tworząc idealnie letnie, piknikowo-imprezowe danie. Sprawdźcie sami :).




Wrapy z bakłażanem i hummusem

Składniki:

wrapy (4 sztuki)
220 g mąki pszennej
30 ml oliwy
100 ml ciepłej wody
1 łyżeczka soli

nadzienie
4 łyżki hummusu (najlepiej domowego, np. z tego przepisu - link)

1 bakłażan
1 łyżeczka słodkiej papryki
szczypta chili
1/2 łyżeczki mielonej kolendry
1/2 łyżeczki czosnku granulowanego
1/2 łyżeczki tymianku
1/2 łyżeczki oregano
1/4 łyżeczki cynamonu
szczypta mielonej gałki muszkatołowej
2 łyżki sezamu
sól, pieprz
3 łyżki oleju

wybrane warzywa, np. pomidor, czerwona cebula, rzodkiewka, ogórek, sałata
majonez wegański (np. z tego przepisu - link)

Mąkę przesiać do miski, wymieszać z solą, dodać oliwę, wodę i zarobić gładkie ciasto. Podzielić je na 4 części, każdą z nich rozwałkować na grubość około 5mm. Piec na rozgrzanej patelni, bez dodatku tłuszczu, po około minutę z każdej strony.
Gotowe wrapy ułożyć jeden na drugim, zrolować i zawinąć w folię spożywczą. Dzięki temu nie stwardnieją i nie będą się łamały podczas zwijania.

Przygotować nadzienie. Bakłażana pokroić w kostkę, wymieszać z przyprawami, sezamem i 1 łyżką oleju. 2 łyżki oleju rozgrzać na patelni i smażyć bakłażana, aż całkiem zmięknie.

Wrapy smarować hummusem, ułożyć bakłażana oraz pozostałe warzywa. Polać majonezem i zwinąć, zakładając uprzednio dolny brzeg, aby nadzienie nie wypadało (tak jak w krokietach).

Smakują zarówno na ciepło, jak i na zimno.

Smacznego!




Moi drodzy, czy zdążyliście już odkryć fantastyczne właściwości czarnego bzu? Wszędzie go pełno i przepięknie kwitnie. Nasza spiżarnia zdążyła się już wypełnić butelkami z syropem z kwiatów bzu, mamy zasuszone kwiaty na herbatę, zachwycamy się bzową lemoniadą i czekamy, aż powstanie z niej szampan. Kiedy zapasy na zimę są zrobione, można trochę poeksperymentować.

Kwiaty dzikiego bzu świetnie nadają się do smażenia. Aby było zdrowiej, ciasto powstało z mąki ciecierzycowej, ale pszenna też się tu sprawdzi. Przepis jest banalnie prosty, a przygotowanie zajmuje dosłownie chwilę.

Jeśli tylko macie w swojej okolicy krzewy czarnego bzu, warto pozbierać kwiaty i coś z nich przygotować. I najważniejsze - nie zbierajcie wszystkich, przecież czekamy też na owoce :).


Kwiaty czarnego bzu w cieście z mąki ciecierzycowej

Składniki:
300 g mąki z ciecierzycy
2 duże banany
300 ml mleka roślinnego
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki soli
15-20 baldachów kwiatów czarnego bzu
olej do smażenia

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i solą. Dodać banany, mleko i zmiksować. Odstawić na 15 minut. Jeśli ciasto będzie zbyt gęste, dolać mleka lub wody.

Na patelni rozgrzać olej. Kwiaty zanurzać w cieście i smażyć z obu stron na złoto.

Smakują zarówno na ciepło, jak i na zimno.

Smacznego!




Przygotowując ten wpis, zajrzałam do archiwum bloga w poszukiwaniu naszych dawnych przepisów na bakłażany. Natknęłam się na opublikowane dokładnie cztery lata temu curry z bakłażanów i orzechów ziemnych, które pozwoliło mi polubić te warzywa. Zaczęłam się przy tym zastanawiać, ile zmieniło się przez te ponad cztery lata, od kiedy blog istnieje.

Pamiętam, że gdy go zakładałyśmy, podobnych blogów było wiele, jednak w międzyczasie powstało ich jeszcze więcej, wydano także mnóstwo książek poświęconych zdrowemu odżywianiu, nie nadążam ze śledzeniem wegetariańskich i wegańskich lokali, które się otwierają.
Cieszy mnie fakt, że coraz częściej mówi się o kuchni roślinnej bez wnikania w światopogląd, który stoi za takim stylem odżywiania, bez narzucania swoich racji i przekonywania. Ze świadomością, że dania wegańskie obronią się same, zarówno wizualnie, jak i smakowo, że gotowanie z roślin daje nieskończone możliwości i że coraz bardziej interesujemy się tym, co mamy na talerzach... albo na grillach :).

Dzisiejszy bakłażan jest wyjątkowy, łączy w sobie ostrość chilli, imbiru i czosnku, bogaty aromat przypraw i kwaskowatość limonki. Doskonale uzupełnia go porzeczkowy sos BBQ oraz ryż wzbogacony kardamonem i anyżem. Bakłażana można przygotować na grillu, ale równie dobrze sprawdzi się tu także patelnia grillowa.


Grillowany bakłażan z sosem BBQ

Składniki:

bakłażan
1 duży lub 2 małe bakłażany
sok z połowy limonki
5 łyżek sosu sojowego
2 łyżki rozpuszczonego oleju kokosowego 
1-centymetrowy kawałek imbiru, obrany i starty
3 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
1 łyżka ciemnego cukru muscovado
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka mielonej kolendry
1 łyżeczka słodkiej wędzonej papryki
1/2 łyżeczki mielonego kminku
1/2 łyżeczki kurkumy
1/4 łyżeczki mielonego ziela angielskiego
1/4 łyżeczki pieprzu cayenne
sól

sos BBQ
1/4 szklanki keczupu
2 łyżki dżemu z czarnej porzeczki
3 łyżki sosu sojowego
1 łyżka melasy
1 łyżka octu jabłkowego
1 ząbek czosnku, wyciśnięty
1 łyżeczka wędzonej papryki
szczypta chili

Bakłażana umyć, odciąć końcówki, a następnie pokroić wzdłuż na plasterki o grubości około 5 mm.

W miseczce wymieszać ze sobą sok z limonki, sos sojowy, olej, dodać imbir, czosnek, muscovado, cynamon, kolendrę, wędzoną paprykę, kminek, kurkumę, ziele angielskie, pieprz i sól. Przygotowaną marynatą natrzeć bakłażany z obu stron i pozostawić na około pół godziny.

W międzyczasie przygotować sos. Wszystkie składniki połączyć i podgrzewać na niewielkim ogniu około 20 minut, mieszając od czasu do czasu. Wystudzić.

Bakłażana przygotować na grillu lub patelni grillowej. Patelnię można lekko natłuścić, aby warzywo nie przywierało. Grillować po kilka minut z każdej strony. Podawać z ryżem.

Smacznego!




Witajcie po trochę dłuższej przerwie. Nie było nas tu chwilę, ale to nie znaczy, że przestałyśmy gotować. Rozwijamy działalność w różnych kierunkach, mniej lub bardziej związanych z gotowaniem, jednak kuchnia roślinna niezmiennie nas pasjonuje, odkrywamy ciągle nowe smaki i chcemy się nimi w dalszym ciągu z Wami dzielić.

Za sprawą chłodnej wiosny w przydomowym ogrodzie niewiele na razie jest warzyw i owoców, za to rabarbaru zdecydowanie jest pod dostatkiem. A że rabarbar to jeden z wdzięczniejszych tematów na ciasto, częstujemy Was dzisiaj prostą krajanką. To jeden z tych wypieków, które powstają dzięki kilku machnięciom łyżką i zwyczajnie nie mogą się nie udać, za to są obłędnie dobre. Spróbujcie sami :).


Krajanka z rabarbarem

Składniki:

na spód i kruszonkę
200 g mąki pszennej lub jasnej orkiszowej
1/2 łyżeczki sody
szczypta soli
120 g płatków owsianych
170 g brązowego cukru
150 g oleju

nadzienie
400 g rabarbaru 
70 g brązowego cukru
1/2 łyżeczki cynamonu
1 łyżka mąki ziemniaczanej
2 łyżeczki ekstraktu waniliowego (opcjonalnie)

Przygotować spód. Mąkę wymieszać z sodą i solą, dodać płatki owsiane, cukier, a następnie olej i wszystko dokładnie wymieszać.

Formę o wymiarach około 22 x 22 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Wyłożyć na spód 2/3 ciasta, wyrównać, a pozostałą 1/3 odłożyć.

Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Włożyć spód na 10 minut, aby lekko się podpiekł.

W międzyczasie przygotować nadzienie. Rabarbar obrać i pokroić na plasterki. Włożyć do garnka, dodać cukier, cynamon i dusić, aż rabarbar się rozpadnie i lekko odparuje. Dodać ekstrakt waniliowy. Mąkę ziemniaczaną połączyć z odrobiną zimnej wody, wlać do garnka i zagotować, mieszając, aby nadzienie lekko zgęstniało.

Rabarbar wyłożyć na podpieczony spód, posypać pozostałą częścią ciasta, aby powstała kruszonka. Ciasto włożyć z powrotem do piekarnika i piec jeszcze 40 minut.

Smacznego!