Tradycja i szyk. Bolognese.


No... może to trochę mniej tradycyjna odsłona sosu bolońskiego. Włosi pewnie łapią się teraz za głowę i mówią "mamma mia", a ja zapewniam, że bolognese w wersji wege radzi sobie wyśmienicie. Mój ulubieniec.

Sos bolognese

Składniki:
pół szklanki ugotowanej soczewicy
200 ml przecieru pomidorowego
1 mała marchewka
pół pietruszki
pół łodygi selera naciowego
1 cebula
1 ząbek czosnku
2 łyżki oliwy
kilka czarnych oliwek
przyprawy: bazylia, oregano, tymianek, chilli, pieprz, sól

W garnku rozgrzać oliwę. Cebulę i czosnek drobno posiekać, wrzucić na oliwę wraz z bazylią, oregano i tymiankiem i zeszklić.
Seler naciowy pokroić na cienkie plasterki, marchewkę i pietruszkę zetrzeć na tarce. Dodać warzywa do garnka i dusić, aż będą miękkie.
Następnie dorzucić ugotowaną soczewicę i przecier pomidorowy. Dodać pokrojone oliwki, doprawić solą, pieprzem i chilli. Pogotować parę minut (choć im dłużej, tym lepiej).
Podawać z razowym makaronem (u mnie orkiszowy).

0 komentarze :

Prześlij komentarz