Chleb Lili. Orkiszowo-żytnio-pszenny na zakwasie


Lubię przepisy kulinarne, nawet bardzo, ale jeszcze bardziej lubię je modyfikować. Tym razem modyfikacja wynikła raczej z potrzeby zewnętrznej, niż z wewnętrznych ciągot ku eksperymentowaniu. Po prostu chciałam zużyć resztki różnych mąk, aby zamówić nowe. Ostatecznie z oryginalnego przepisu nie zostało nic, za to efekt porządków w szafce przerósł moje najśmielsze oczekiwania - powstał pyszny chleb orkiszowo-żytnio-pszenny z chrupiącą skórką. Chleb doskonały. Polecam gorąco.


Chleb Lili

Składniki:
zaczyn
100 g aktywnego zakwasu żytniego
100 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
130 g wody

Wszystkie składniki wymieszać w misce, przykryć i odstawić w ciepłe miejsce na 12-16 godzin.

ciasto chlebowe
250 g mąki orkiszowej jasnej
100 g mąki żytniej jasnej
250 g mąki pszennej pełnoziarnistej
1,5 łyżeczki soli
3 łyżki miodku mniszkowego/syropu z agawy/syropu klonowego
300 g wody
zaczyn

Wszystkie składniki połączyć i dobrze wyrobić. Jeśli ciasto jest zbyt luźne, dodać więcej mąki (nie powinno się kleić, ma tworzyć kulę). Pozostawić do wyrastania na 2-3 godziny.
Po tym czasie jeszcze raz dobrze wyrobić ciasto i ułożyć je w koszyku do wyrastania chleba (jeśli nie mamy, można posłużyć się sitem wyłożonym omączoną ściereczką). Pozostawić do wyrastania na 1 godzinę.
Piekarnik rozgrzać do 220 stopni. Blachę do pieczenia wyłożyć papierem i oprószyć mąką żytnią. Szybkim ruchem przerzucić chleb z sita na blachę i wstawić do piekarnika. Piec 10 minut, po czym zmniejszyć temperaturę do 190 stopni i dalej piec przed 50-60 minut, do ładnego zrumienienia.



4 komentarze :

  1. Ten chlebek jest tak idealny że nie potrzebuje nic oprócz dobrego masła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze dwie kromki i piętkę jadłam z zachwytem bez niczego, po prostu sam chleb :) wrażenie nie do opisania, najsmaczniejszy z moich chlebów jakie kiedykolwiek upiekłam :)

      Usuń
  2. cudowne, tylko skąd wziąć aktywny zakwas żytni?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można sobie zrobić lub dostać od znajomego, ta druga forma jest zdecydowanie łatwiejsza, a o tej pierwszej napiszę przy okazji kolejnego chleba na zakwasie :)

      Usuń