Marchewkowa zupa krem z imbirem i pomarańczą oraz czym jest dla nas weganizm


Weganizm rewolucjonizuje upodobania kulinarne. Na nowo odkrywa się smak warzyw i owoców, który okazuje się być bogaty, jak nigdy przedtem. Z zachwytem pije się soki i koktajle, robi proste surówki, które nie potrzebują przypraw i aż trudno się nadziwić, że to wszystko jest takie dobre. Weganizm to nie wyrzeczenia, głodowanie i patrzenie z utęsknieniem na produkty odzwierzęce. To raczej uświadomienie sobie, że one wcale nie są nam niezbędne, to zwyczajny brak odczuwania potrzeby ich konsumowania. To także odkrycie, że kuchnia bez nich paradoksalnie staje się bogatsza i smaczniejsza. Weganizm jest także zwróceniem się ku sobie, wsłuchaniem się w swój organizm i jego prawdziwe potrzeby. Nagle przestaje smakować to, co przetworzone, nie ciągnie nas do cukru, słodkości w kolorowych papierkach nie robią na nas wrażenia. Jednak rezygnacja z tak wielu produktów nie powoduje zubożenia diety, a wręcz przeciwnie. Poszukiwania sposobów na produkowanie wegańskich mlek czy serów oraz zdrowych słodziw i pełnowartościowych ciast otwierają przed nami nieodkryte dotąd możliwości, ukazują nowe, nieznane specjały i wzbogacają nasze posiłki, nie tylko pod względem smakowym, ale i odżywczym. Choć z jednej strony poszukujemy nowości, zastępników, nowych smaków, to z drugiej bardzo często zadowalamy się najprostszymi daniami. I tak oto bierze się kilka marchewek i gotuje. A potem się miksuje i zachwyca się pyszną zupą.

Nie wiem czy istnieje bardziej uniwersalne warzywo, niż marchewka. Po upieczeniu wielu ciast i babeczek marchewkowych, ugotowaniu paru niezłych zup z marchwi, wypiciu nieskończonej liczby soków, zjedzeniu wielu marchewkowych surówek o przeróżnych gamach smakowych, począwszy od chrzanowej, a na miodowej skończywszy i w końcu po wrzuceniu startej marchwi do ciasta na bułki i po dodaniu jej do owsianki, śmiem twierdzić, że bardziej uniwersalnego warzywa nie ma.

I jeszcze o zupie krem. Lubię kremy za to, że nadają warzywom całkiem nowego smaku i charakteru, za łatwość w zmienianiu ich smaku i za lekką niepewność co do rezultatu losowych miksów warzywnych. W tej zupie wszystko jest na swoim miejscu. Łagodna marchewka z przebijającym w tle wyrazistym imbirem i przyprawami, dopełniona słodkim sokiem z pomarańczy i cynamonem. Prosto, ale z klasą.


 Marchewkowa zupa krem z imbirem i pomarańczą

Składniki:
4 duże marchewki
1 cebula
1 pomarańcza
2-cm kawałek świeżego imbiru
1 łyżeczka mielonej kolendry
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka kurkumy
1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
1 łyżka sosu sojowego
2 łyżki oliwy 
400 ml wody
sól i pieprz do smaku

W garnku rozgrzać oliwę. Cebulę drobno pokroić, imbir zetrzeć na drobnych oczkach, wrzucić go garnka wraz z przyprawami i podsmażyć.
Marchewki obrać i pokroić na plasterki. Dodać do garnka, wymieszać z cebulą, imbirem i przyprawami. Wlać wodę, doprawić sosem sojowym i gotować, aż marchew zmięknie.
Zupę odstawić z ognia i zmiksować na gładko. Dodać wyciśnięty z pomarańczy sok i pogotować jeszcze chwilę. Doprawić solą i pieprzem według uznania.




0 komentarze :

Prześlij komentarz