Wieloziarnisty chleb orkiszowy


Domowy chleb ma w sobie coś magicznego. Cierpliwe ożywianie zakwasu, ręczne wyrabianie ciasta, obserwowanie rosnących w piekarniku bochenków, cudowny zapach w domu i w końcu to niecierpliwe oczekiwanie, by świeży chleb choć delikatnie ostygł, by można było odkroić jeszcze ciepłą piętkę i stwierdzić, że pod słońcem nie ma lepszego jedzenia.
Pieczenie chleba silnie uzależnia. Poznawszy smak zdrowego, domowego pieczywa, trudno w dalszym ciągu zaopatrywać się w nie w piekarniach, gdyż niewiele z nich jest w stanie zaoferować pachnące zakwasem bochenki z grubą, chrupiącą skórką. Prawdziwą radość sprawiają wyciągane z własnego piekarnika tradycyjne chleby pszenno-żytnie, chleby wypełnione ziarnami, całkowicie razowe (nie podkolorowane), chleby z orzechami, ciężkie i wilgotne żytnie chleby ze śliwkami czy też bochenki z oliwkami, z ziemniakami, z kaszą gryczaną, z posmakiem melasy, czarnuszki lub kminku...
Moim najnowszym odkryciem jest za to ten chleb. Od razu wspiął się wysoko na prywatnej liście kulinarnych objawień. Z mojej ulubionej mąki orkiszowej, z dodatkiem mnóstwa ziaren. Chleb o pięknym przekroju i niezwykłym smaku. Jeden z najlepszych, jakie kiedykolwiek upiekłam. Do szczęścia nie trzeba już nic więcej.


Wieloziarnisty chleb orkiszowy
przepis z Trufli - bloga z cudownymi chlebami (i nie tylko)

Składniki:
zaczyn
2 łyżki zakwasu żytniego
150 g wody
120 g mąki jasnej (pszennej lub orkiszowej)

ciasto chlebowe
zaczyn
1/3 łyżeczki drożdży instant
330 g wody
2 łyżeczki soli
1 łyżka syropu z agawy lub miodu (dałam miód z mniszka)
4 łyżki pestek dyni
4 łyżki pestek słonecznika
4 łyżki płatków owsianych
2 łyżki jasnego sezamu + 1 łyżka czarnego (lub 3 łyżki jasnego)
3 łyżki siemienia lnianego (dałam 2 łyżki brązowego i 1 łyżkę złotego)
350 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej (użyłam 3000)
50 g mąki orkiszowej jasnej lub pszennej chlebowej

posypka
1 łyżka pestek dyni
1 łyżka pestek słonecznika
1 łyżka płatków owsianych
1/2 łyżki jasnego sezamu + 1/2 łyżki czarnego (lub 1 łyżka jasnego)
1/2 łyżki siemienia lnianego

Składniki zaczynu wymieszać, przykryć ściereczką i odstawić do wyrastania na 10-12 godzin.

Zaczyn wymieszać z wodą, drożdżami, solą, syropem z agawy/miodem i ziarnami. Dodać mąki i wyrobić ciasto (można to zrobić mikserem, na niskich obrotach, choć ja wolę bezpośredni kontakt dłoni z ciastem chlebowym w czasie wyrabiania). Ciasto będzie bardzo rzadkie.

Odstawić do wyrastania, aż ciasto podwoi objętość. Krótko wyrobić jeszcze raz i przełożyć do foremki wysmarowanej olejem i wysypanej otrębami. Wyrównać i posypać ziarnami, lekko je wgniatając. Ponownie odstawić, aż chleb wyrośnie i sięgnie brzegów foremki (ciasto jest rzadkie, a na mące orkiszowej wszystko pięknie i szybko rośnie, należy więc uważać, aby nie przerosło i nie wypłynęło z formy).

Piekarnik rozgrzać do 220° C. Wierzch chleba spryskać wodą, by ziarna się nie przypaliły. Piec 15 minut, po czym zmniejszyć temperaturę do 190° C i piec jeszcze 45 minut.

Upieczony chleb wyjąć z formy i studzić na kratce.





2 komentarze :

  1. bardzo ładny. ja wypiekam czysto żytni na zakwasie z różnymi dodatkami.
    ten chlebek bez problemu wyrośnie bez dodatku drożdży. będzie zdrowszy.
    pozdrawiam, ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też najczęściej piekę żytni i wrzucam do niego, co akurat jest pod ręką :)Racja, bez drożdży chleb również wyrośnie, ja przeważnie je pomijam, ale jeśli mamy młody zakwas, lepiej dodać choć trochę, dlatego też ujęłam je w przepisie.

      Usuń