Zawsze witam z radością czas, kiedy można zrywać młode strączki bobu i cieszyć się ich wybornym smakiem. Pierwsze zbiory przeznaczone są do zjedzenia sau, aby nacieszyć podniebienie. Ziarna gotujemy, wyłuskujemy z grubej skórki i zajadamy polane jedynie odrobiną szlachetnego oleju.
Potem przychodzi czas na tworzenie bardziej oryginalnych potraw, ale takich, gdzie bób jest składnikiem dominującym. Będąc na tym właśnie etapie, pragnę przedstawić mój najnowszy pomysł na sałatkę z bobu.


Sałatka bobowa potrójnie sezamowa

Składniki:
bób w ilości dowolnej
cebula
olej do smażenia
sól
kminek
cząber
koperek zielony
biały sezam
czarny sezam
olej sezamowy

W garnku zagotować wodę, wrzucić bób i gotować około 15 minut. W zależności od odmiany czas gotowania może być różny, więc należy sprawdzać stopień miękkości, kosztując pojedyncze ziarenka. Lepiej jest gotować bez soli.
Po ugotowaniu bób odcedzić i odczekać chwilę, aż będzie się go dało obierać (można przelać zimną wodą), po czym wyłuskać ziarenka z łupinek.
Cebulę posiekać drobno lub pokroić w piórka i podsmażyć na patelni z niewielkim dodatkiem oleju. Gdy cebulka się lekko zrumieni, wrzucić na patelnię obrany bób, wymieszać, a następnie posolić, dodać zmielony kminek i cząber. Chwilę ogrzać całe danie, po czym przełożyć do salaterki, dodać posiekany koperek, sezam czarny i biały, polać olejem sezamowym, wymieszać i zaprosić gości albo zjeść samemu. ;)



Olej sezamowy


Olej ten otrzymywany jest przez tłoczenie na zimno nasion sezamowych. 
Ma jasny brązowy odcień i łagodny, przyjemny, lekko orzechowy smak, doskonale się przechowuje nawet w temperaturze pokojowej. Wspaniale nadaje się do wszelkiego rodzaju sałatek, dipów, a również deserów, jednak nie nadaje się do smażenia. Można nim polać każdą potrawę, jeśli komponuje się z nią smakowo. Warto dodawać go jak najczęściej, bo olej sezamowy może nas wybawić z wielu problemów zdrowotnych, między innymi:
  • wspaniale uzupełnia braki wapnia
  • wpływa na obniżenie ciśnienia
  • reguluje poziom cholesterolu
  • ma doskonały wpływ na skórę i włosy, nadaje sie do masażu całego ciała
  • stanowi delikatną ochronę przeciw promieniom słonecznym
  • chroni przed chorobami nowotworowymi
  • opóźnia procesy starzenia, bowiem neutralizuje wolne rodniki
  • ma właściwości rozgrzewające i oczyszczające
Uwielbiam mieć ten olej w swojej kuchni, bowiem potrafi on nadać oryginalny smak bardzo prostym potrawom, a do dań indyjskich jest po prostu niezastąpiony. 
Około 1,5 łyżki oleju sezamowego zabezpiecza dzienne zapotrzebowanie na niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe.
Olej sezamowy można nabyć w sklepie EFAVIT.


Muffiny to jeden z najprostszych i najszybszych wypieków. Możemy wrzucić do nich, co mamy pod ręką, możemy dodawać składniki "na oko", a i tak babeczki się udadzą. Znam wystarczająco wielu amatorów bananowych ciast, aby polecać dodatek bananów i do muffinek. Aby wyglądały jeszcze bardziej zachęcająco, nadałam im marmurkową fakturę i wzbogaciłam je o jagody. Efekt niesamowicie pyszny :).


Marmurkowe muffiny bananowe z jagodami

Składniki:
3 bardzo dojrzałe banany
100 g jagód
1/4 szklanki oleju
1 szklanka brązowego cukru
2 szklanki jasnej mąki (pszennej lub orkiszowej)
1 łyżka kakao
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka sody

Banany rozgnieść widelcem, wymieszać z olejem i cukrem. W osobnym naczyniu połączyć mąkę, sól i sodę. Połączyć zawartość obu naczyń i szybko wymieszać. Połowę ciasta przełożyć do miski, dodać kakao i jagody, wymieszać.
Formę do muffinek wyłożyć papilotkami. Naprzemiennie nakładać jasne i ciemne ciasto, aż papilotki będą napełnione do 2/3 wysokości.
Piec około 25 minut w temperaturze 180 stopni.




Tym razem propozycja na szybki, ale efektowny obiad. Czarny ryż ma niezwykły smak i pięknie prezentuje się na talerzu, szczególnie w połączeniu z ziarenkami żółtego ryżu, który swój kolor zawdzięczają kurkumie. Uzupełnieniem dania niech będzie tofu z brokułami. Prosto i przepysznie.


Czarno-żółty ryż z brokułami i tofu

Składniki:
3/4 szklanki czarnego ryżu
1/4 szklanki białego ryżu
1 mały brokuł
1 kostka tofu
kilka łyżek oliwy/oleju
1 łyżeczka kurkumy
sól
sos sojowy

Czarny i biały ryż ugotować w osolonej wodzie, w osobnych garnkach. Do gotowania białego ryżu dodać kurkumę.
Brokuła ugotować na parze.
Tofu pokroić w kostkę, skropić sosem sojowym i smażyć na rozgrzanej oliwie/oleju, aż lekko się zrumieni z obu stron.

Wymieszać ugotowany czarny ryż z białym. Przełożyć na talerze, a na wierzchu ułożyć brokuły i tofu.




Jeszcze jedna propozycja na sezon jagodowy.
Tarta na idealnie kruchym spodzie, z delikatnym kremem o cytrynowym posmaku i jagodami na wierzchu.


Tarta z jagodami i kremem cytrynowym

Składniki (na formę o średnicy 24 cm):
spód
1 i 1/2 szklanki mąki
1/3 szklanki oleju
1/4 szklanki cukru brązowego lub muscovado
1/4 szklanki wody
nadzienie
1 szklanka mleka roślinnego
2 łyżki skrobi kukurydzianej
1/4 szklanki cukru brązowego lub muscovado
otarta skórka z 1 cytryny
sok z 1/2 cytryny
1/2 łyżeczki agar-agar
200 g jagód

Wszystkie składniki na spód wyrobić, uformować kulę, zawinąć w folię i włożyć na godzinę do lodówki.
Po tym czasie ciastem wylepić natłuszczoną formę. Piec około 30 minut w 200 stopniach.

W międzyczasie przygotować krem.
Agar wsypać do niewielkiej ilości wody i wymieszać. Pozostawić na 10 minut. Zagotować i gotować kolejne 10 minut, często mieszając.

Pół szklanki mleka zagotować. W pozostałej połowie rozmieszać skrobię kukurydzianą i dodać do gotującego się mleka, mieszając. Dodać cukier, sok i skórkę z cytryny. Na koniec dodać agar.

Krem wyłożyć na spód tarty, na wierzchu ułożyć jagody. Schłodzić w lodówce.





Letnie dni mają smak beztroski i własnoręcznie zbieranych w lesie jagód. Przynoszą ochotę proste i lekkie desery, na nadzwyczaj owocowe lody o kremowej konsystencji, na niespieszne delektowanie się esencją lata.
Jagody nadają lodom wyrazistego i intensywnego smaku, ale to banan jest tu szarą eminencją, nadającą całości gładkość i delikatność. Zamiast cukru proponuję syrop daktylowy, dla wzbogacenia smaku i dla zdrowia.
Polecam na idealne letnie popołudnia.


Lody jagodowo-bananowe

Składniki:
250 g jagód
3 banany
100 g daktyli
1 szklanka mleka kokosowego
2 łyżki inuliny (opcjonalnie)

Banany pokroić na plasterki i zamrozić.

Daktyle namoczyć w ciepłej wodzie na godzinę. Odcedzić i zmiksować na gładko.

Zamrożone banany zmiksować z jagodami, mlekiem kokosowym, syropem daktylowym i inuliną. Przełożyć do pudełka i włożyć do zamrażalnika na kilka godzin. Co jakiś czas (co 1-2 godziny) przemieszać lody.
Jeżeli zostaną w zamrażalniku na dłużej, staną się całkiem twarde, należy je więc wyjmować na około godzinę przed konsumpcją.




Fattoush to libańska warzywno-chlebowa sałatka, której znakiem rozpoznawczym jest dominująca kwaskowatość, zaś sprawcą tejże jest sumak - niezwykła przyprawa, która cieszy się olbrzymią popularnością w kuchni śródziemnomorskiej, arabskiej i środkowowschodniej. Uzyskuje się ją przez wysuszenie i roztarcie owoców sumaku. Charakteryzują się one nie tylko oryginalnym kwaskowatym smakiem, ale także właściwościami leczniczymi - zapobiegają hiperglikemii, cukrzycy i otyłości, ułatwiają trawienie, przynosza ulgę w rozstroju żołądka. Wykazano także, że sumak zawiera przeciwutleniacze.
Tradycyjnie sumak stosuje się do sałatek, szczególnie w kuchni śródziemnomorskiej. Już starożytni Rzymianie poznali się na sumaku i nadawali swoim potrawom kwaskowatego smaku na długo przed tym, zanim we Włoszech zaczęto uprawiać cytryny. W kuchni arabskiej zetkniemy się z dodatkiem tej przyprawy do hummusu czy falafli. W kuchni perskiej sumakiem doprawia się ryż. Miłośnicy tej przyprawy znajdują dla niej jednak dużo szersze zastosowanie. Po przeszukaniu for internetowych z pomysłami na dania z sumakiem, łatwiej byłoby mi napisać, do czego się go nie używa. Natknęłam się nawet na wypowiedź jakiegoś żarliwego sumakofana, który przekonywał, że nie używa sumaku tylko do puddingu bananowego, choć może kiedyś spróbuje :). Bardzo często sumak stosuje się do ziemniaków, zup, dipów, dressingów, marynat i grillowanych warzyw. Na Bliskim i Środkowym Wschodzie na stołach zamiast soli i pieprzu stawia się właśnie sumak.


Sumak jest także głównym składnikiem popularnej mieszanki przyprawowej, zwanej za'atar (zatar, zatr). Przepisów na za'atar jest co najmniej tyle, ile owoców na sumakowym drzewie. Podstawowymi składnikami tej mieszanki jest, obok sumaku, uprażony sezam, tymianek i oregano. Czasem dodaje się także kumin, majeranek, bazylię i sól. Można użyć zarówno świeżych, jak i suszonych ziół. Spotkać można wersje za'ataru, w których dominuje tymianek, innym razem przeważa sezam. Wypracowałam takie proporcje tej przyprawy, aby to sumak i sezam były najbardziej wyczuwalne, a zioła jedynie lekko podkreślały smak, jednak ilość składników można dowolnie zmieniać według własnego uznania. Za'atar doskonale sprawdza się w sałatkach. Często posypuje się nim przed pieczeniem płaskie chlebki.
Choć oryginalnie fattoush przyprawia się samym sumakiem, dodając go do dressingu, ja zdecydowałam się podać go z za'atarem i bardzo polecam taką wersję. Warto także upiec własne chlebki pita, bo pieczywo jest nieodłącznym elementem tej sałatki. Zapraszam na libańską ucztę :).


Sałatka fattoush z za'atarem

Składniki:
fattoush
kilka liści sałaty
garść rukoli
1 ogórek
2 pomidory
pęczek rzodkiewek
szczypiorek
świeże listki mięty
chlebki pita (przepis poniżej)

dressing
1/3 szklanki oliwy lub szlachetnego oleju
1 ząbek czosnku
sok z połówki cytryny
pieprz
sól

za'atar
2 łyżki sumaku
2 łyżki sezamu
1/2 łyżeczki tymianku
1/4 łyżeczki oregano

pita (4 sztuki) - przepis z tej strony
1 i 1/2 szklanki mąki
1/2 szklanki wody
7 g świeżych drożdży (lub 1 łyżeczka suszonych)
1/2 łyżki cukru
1/2 łyżeczki soli

Fattoush
Sałatę i rukolę potargać na niewielkie kawałki. Ogórka i pomidora pokroić w kostkę, rzodkiewki w półplasterki. Szczypiorek i listki pięty posiekać. Wszystkie składniki wymieszać.

Dressing
Do oliwy dodać rozgnieciony ząbek czosnku, sok z cytryny, doprawić solą i pieprzem, po czym wymieszać z sałatką.

Za'atar
Sezam uprażyć na suchej patelni, cały czas mieszając, aby się nie przypalił. Wymieszać z pozostałymi składnikami. Można od razu podwoić lub potroić składniki, aby mieć gotową mieszankę przyprawową do sałatek (i nie tylko).

Pita
Drożdże rozkruszyć, posypać cukrem, dodać odrobinę ciepłej wody i mąki. Przykryć i odstawić na 20 minut (jeżeli używamy suchych drożdży, pomijamy ten etap).
Do zaczynu dodać pozostałe składniki, zarobić gładkie ciasto i podzielić na 4 części. Każdą część rozwałkować na dość gruby placek, ułożyć na blasze i pozostawić do wyrośnięcia na 20-30 minut.
Piec 10 minut w temperaturze 200 stopni.

Gotową sałatkę ułożyć na talerzach, na górze ułożyć kawałki chlebka pita i posypać za'atarem.




Surowe desery są doskonałe. Aż dech zapiera, jakie cuda można stworzyć z orzechów, migdałów, świeżych i suszonych owoców, surowej czekolady czy kakao i roślinnych mlek. Uwielbiam piec, ale przyznaję, że bardziej od tradycyjnych ciast, smakują mi te surowe. Być może po części dlatego, że są dla mnie pewnym novum. Nie sposób jednak zaprzeczyć, że to serniki z nerkowców są najbardziej kremowe i delikatne, zaś tarty raw mają cudownie ciężki i wilgotny orzechowo-daktylowy spód o bogatym smaku.
Serię surowych ciast na blogu otwierają letnie tartaletki na spodzie z migdałów i daktyli, wypełnione nerkowcowym kremem, a także własnoręcznie zbieranymi jagodami oraz ostatnimi truskawkami i poziomkami z ogrodu. Są niezwykłe, bardzo polecam!


Migdałowe raw tartaletki z kremem nerkowcowym i jagodami
przepis pochodzi z bloga Oh, Ladycakes

Składniki (na 3 tartaletki o średnicy 11 cm lub 1 tartę o średnicy 20 cm):
spód
1 i 1/2 szklanki migdałów
1 szklanka daktyli
krem
1 i 1/2 szklanki nerkowców
3/4 szklanki surowego mleka roślinnego (np. takiego lub takiego)
1/2 szklanki daktyli
1 łyżka soku z cytryny
szczypta soli
dodatkowo
kilka truskawek
kilka poziomek
garść jagód
1 łyżka wiórków kokosowych

Nerkowce namoczyć w wodzie na minimum 4-6 godzin (można dłużej).

Do malaksera z ostrzem w kształcie litery S wsypać migdały i zmiksować na mąkę. Dodać daktyle i miksować, aż powstanie gładka masa (można uprzednio drobno je pokroić, aby łatwiej się miksowały).
Foremki do tartaletek wyłożyć papierem do pieczenia (można użyć także jednej większej formy). Masę podzielić na 3 części. Każdą foremkę wylepić jedną częścią masy, przykryć folią, a następnie włożyć do zamrażalnika.

Namoczone nerkowce odcedzić. Zmiksować na gładko wraz z mlekiem, daktylami, sokiem z cytryny i solą (jeżeli nie mamy malaksera o dużej mocy, można uprzednio namoczyć daktyle na pół godziny, a staną się całkiem miękkie. Uwaga - nie namaczać daktyli przeznaczonych na spód tartaletek!). Gotowy krem schłodzić w lodówce.

Spody wyjąć z zamrażalnika na 20 minut przed podaniem. Nałożyć krem, na nim ułożyć jagody, poziomki oraz pokrojone na kawałki truskawki. Posypać wiórkami kokosowymi.

Spody można zamrozić nawet na kilka tygodni, nie polecam jednak trzymania ich w lodówce, ponieważ staną się zbyt miękkie, a wyjęte z foremek utracą kształt.