Krupnik inaczej i grzanki czosnkowe


Każdy ma coś takiego, co można nazwać smakami dzieciństwa. Niektóre smaki tak nam zapadają głęboko w pamięć, że nawet po latach mamy je w swojej  wyobraźni. Nie wiadomo czy danie zapamiętane z dzieciństwa, dziś smakowałoby nam w takiej postaci, jak kiedyś było spożywane, bo przecież nasz zmysł smaku mógł się zmienić na przestrzeni lat. Często jednak tęsknota za dawnymi smakami leży u podstaw tworzenia nowych dań inspirowanych wspomnieniami.
Jak większość dzieci najbardziej lubiłam pomidorową i ogórkową, ale trzeci w kolejności na liście moich zupowych upodobań znajdował się krupnik i to właśnie taki z pęczaku. Na pewno smakował zupełnie inaczej niż ten, który gotuję dzisiaj, ale mimo to ta zupa zawsze kojarzy mi się z domem rodzinnym. Najbardziej lubię gotować krupnik wiosenny z dużą ilością świeżego, zerwanego prosto z ogrodu, koperku. Ostatnio jednak wpadł mi do głowy pomysł na czosnkową wersję krupniku, a natchnienie na taką odmianę przyszło wraz z przeziębieniem Ali. W takich stanach nie ma nic lepszego niż nasz rodzimy czosnek, ale moja córka wzbraniała się przed jego spożywaniem, bo ostry, bo szczypie, bo pali... Wymyśliłam więc mocno czosnkowe grzanki i trafiłam w dziesiątkę. Majonez sojowy doskonale łagodzi ostrość czosnku i można w ten sposób zjeść go naprawdę dużo. Ala zajadała, pytając czy jest dokładka.
Razem z krupnikiem grzanki czosnkowe tworzą naprawdę świetny duet. Polecam wszystkim zdrowym i zaziębionym :)



Krupnik inaczej i grzanki czosnkowe

Składniki:
5 łyżek kaszy jęczmiennej pęczak
3/4 l wody
2 cebule
1 marchewka
1 niewielki pasternak lub pietruszka
kawałek pora
2-3 łyżki oleju
2 ząbki czosnku
2 liście laurowe
5 ziaren ziela angielskiego
1 łyżka sosu sojowego
1 łyżeczka suszonego lubczyku
1/2 łyżeczki mielonej papryki wędzonej
1 łyżeczka majeranku
1 łyżeczka kminku
zielona pietruszka w dowolnej ilości
sól, pieprz do smaku

Do wrzącej wody wrzucić pęczak, listki laurowe, ziele angielskie, lubczyk, sos sojowy i sól do smaku. Można dodać jeszcze 1 cebulę przekrojoną na pół i bardzo silnie przyrumienioną na suchej patelni. Gotować na wolnym ogniu okolo 15 minut.
W tym czasie na narzgrzany olej wrzucić posiekaną cebulę i podsmażyć na jasny rumiany kolor. Pod koniec smażenia dodać posiekany por. Dusić chwilę, podlewając niewielką ilością wody. Następnie dodać starte na dużych oczkach marchew i pasternak, wymieszać dokładnie, posypać przyprawami, podlać kilkoma łyżkami wody, przykryć i dusić kilka minut.
Gdy pęczak zmięknie, wyjąć z garnka ziele angielskie, liście laurowe, cebulę, włożyć do garnka zawartość patelni, dodać posiekaną pietruszkę i chwilę pogotować wszystko razem. Doprawić do smaku solą, pieprzem i majerankiem. Wyłączyć gaz, dodać rozgniecione ząbki czosnku i jeszcze raz świeżą, posiekaną pietruszkę. Przykryć na 10 minut i... można podawać z grzanką, do której warto wykorzystać chleb, który stracił juz swoją świeżość ;)

Pasta czosnkowa
Składniki:
6 ząbków czosnku
sól himalajska
2 łyżki majonezu sojowego (przepis tutaj)

Ząbki czosnku obrać i przepuścić przez praskę, wyłożyć na deskę, posypać solą i zmiażdżyć nożem na jednolitą masę. Następnie dodać majonez sojowy, wymieszać i otrzymaną pastą posmarować grzanki.



2 komentarze :

  1. Dziś na obiad był u nas powyższy krupnik. Obiadowy odlot, tym bardziej, że ja uwielbiam pęczak. :-) Dzięki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę sie bardzo, że krupnik mojego pomysłu posmakował Wam :) Pozdrawiam serdecznie <3

      Usuń