Tort czekoladowo-kawowy z kremem orzechowym


Fascynowały mnie kiedyś torty, które ochoczo pięły się wzwyż, prześcigając się w ilości różnorodnych warstw, kusząc kolorowymi kremami i fundując sobie tortowy make up z górnej półki. Tylko takie miały w moim mniemaniu szansę na uświetnienie ważnych uroczystości.
Nie planowałam jednak jakichś wyjątkowych wypieków na swoje urodziny, bo ogólnie niewiele planuję. W zasadzie dopiero wczoraj, w dniu urodzin, zapragnęłam tortu z prawdziwego zdarzenia (gdybym zaplanowała to wcześniej, byłoby zwyczajnie przewidywalnie, nudno i w ogóle nie po mojemu), co sprawiło, że trzeba było stworzyć coś naprędce. Nie pomagał brak jakiejkolwiek koncepcji, zaś brak śmietanki kokosowej, roślinnej margaryny oraz tofu kazał mi pożegnać się z myślą o tortowym obżarstwie.

I wtedy stał się mały kulinarny cud - jakże dobrze znany kucharzom, którzy mają stworzyć coś z niczego. W mojej głowie zrodził się pomysł na zupełnie inny wypiek. Pojawiła się iskierka nadziei, że uda się przemycić do ciasta intensywne smaki czekolady, kawy i orzechów, które za mną chodziły. Niedługo potem ta iskierka przerodziła się w prawdziwy płomień.

Tort okazał się być najlepszym, jaki kiedykolwiek zdarzyło mi się upiec. Ten mały cud przypomniał mi także o starej prawdzie - że czasem mniej znaczy więcej, a prostota ma swój nieodparty urok, którego nikt nie jest jej w stanie odebrać.





Ciasto jest intensywnie czekoladowe, z wyczuwalnym smakiem kawy, miękkie i wilgotne. Przełożone cienką warstwą orzechową, która idealnie balansuje smaki i wcale nie jest jej za mało. Całość dopełnia polewa czekoladowa, która czyni tort nadzwyczaj eleganckim i po prostu przepysznym.


Tort czekoladowo-kawowy z kremem orzechowym

Składniki:
ciasto (przepis stąd)
1 i 1/2 szklanki mąki
1/3 szklanki kakao
1 szklanka cukru
1 łyżeczka sody
1/2 łyżeczki soli
1/2 szklanki oleju
1 szklanka mocnej kawy, przestudzonej
2 łyżki octu jabłkowego

krem
100 g orzechów włoskich
70 g brązowego cukru pudru
100 ml mleka roślinnego (najlepiej z orzechów włoskich)
1 łyżka oleju kokosowego

polewa
200 g gorzkiej czekolady
1/3 szklanki mleka roślinnego
2 łyżki oleju kokosowego

dekoracja
20 g wiórków czekoladowych

Do miski przesiać mąkę z kakao, cukrem, sodą i solą, wymieszać. Dodać olej, kawę i wymieszać ponownie. Na koniec dodać ocet jabłkowy, połączyć.

Spód tortownicy o średnicy 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia, boki natłuścić. Do formy wlać ciasto, wyrównać i piec w 180 stopniach około 40 minut, do suchego patyczka. Wyjąć z piekarnika i całkowicie wystudzić.

Przygotować krem. Orzechy zmiksować, dodać cukier, mleko i olej. Wymieszać.

Wystudzone ciasto przekroić, aby powstały dwa równe blaty. Przełożyć kremem orzechowym i włożyć do lodówki na czas przygotowywania polewy.

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, dodać mleko i olej, po czym dokładnie wymieszać, aż składniki dobrze się połączą. Ciepłą polewą udekorować ciasto, posypać wiórkami z gorzkiej czekolady i schłodzić przynajmniej godzinę.

Przechowywać w lodówce.



20 komentarzy :

  1. jaki super, od razu mam ochotę przerobić go na wersję bezglutenową i bezcukrową:D idealny, dzięki za przepis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. daj znać, jak wyszło :) pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Piękny. Czym miksujesz orzechy włoskie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miksuję w thermomixie, ale zwykły blender też sobie poradzi

      Usuń
  3. Wspaniały tort, szkoda że z glutenem, inaczej byśmy jedli a jedli. Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze można pokusić się o stworzenie bezglutenowej wersji :) również pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Ciekawe czy wyjdzie aż tak puszysty jak na zdjęciu, ja robiłam ostatnio biszkopt ( na zdjęciu był tez super) a mi wyszła klucha a piekę dużo. Mi jakoś ciasto bez jajek nie wychodzi za dobrze, a upiekłabym coś takiego bo mam gości wegan.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciasto często robi się kluchowate, gdy jest za rzadkie. Nie można tutaj trzymać się sztywno przepisów, bo wszystko zależy od tego, jakiej mąki użyjemy, jakiej wielkości szklanką będziemy odmierzać składniki itd. Dlatego warto skorygować konsystencję ciasta, gdy nie wydaje nam się odpowiednio gęste. Moje nie rozlewało się, gdy przełożyłam do tortownicy, musiałam pomagać sobie łyżką, by rozprowadzić je równomiernie do boków. Poza tym tu raczej nie może się coś nie udać ;)
      Przyznam, że to jedno z lepszych wegańskich ciast, jakie upiekłam - miękkie i puszyste, ale zarazem wilgotne. Warto wypróbować :)

      Usuń
  5. A czym można zamienić kawę ? Może nie mądre pytanie ale nie wiem a kawy nie przełknę za nic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można zastąpić mlekiem albo po prostu wodą :)

      Usuń
  6. czy orzechy maja byc zblendowane na gladka mase (cos jak pasta) czy drobno pokruszone?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają być zblendowane na gładko.

      Usuń
    2. dzieki. jest pyszne!!!!!

      Usuń
  7. Super, zrobiłam dzisiaj! :) Dzięki za przepis.
    Jeszcze możesz dopisać kiedy dodajesz cukier, bo nie ma informacji.:)

    Pozdrawiam, Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, już poprawiłam :)

      Cieszę się bardzo, że smakowało :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Cześć, chce zrobić ten tort z okazji moich jutrzejszych urodzin. Mam pytanie, czy ciasto można czymś jeszcze namoczyć żeby było wilgotne, np. słabą kawą? Czy uważasz, że będzie, to już zbędne?
    pozdrawiam,Kasia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że nie ma potrzeby namaczać ciasta. Samo w sobie jest wilgotne, bo zawiera szklankę kawy. Jeśli jednak uznasz, że potrzebuje dodatkowego namoczenia, zawsze możesz to zrobić.
      Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego z okazji urodzin :)

      Usuń
  9. dziękuję za odpowiedź i życzenia :)
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  10. unfortunately I can not eat a lot of sweet because I can get better, but I can not this

    OdpowiedzUsuń