Pakora z chutney'ami jabłkowo-topinamburowym oraz daktylowym. Tydzień Weganizmu.



Zanim zrobi się indyjsko, pakorowo i niezwykle pysznie, pragnę przypomnieć o rozpoczynającym się właśnie Tygodniu Weganizmu - organizowanej przez Stowarzyszenie Empatia akcji, w ramach której w całej Polsce będą mieć miejsce różnego rodzaju imprezy. Po szczegóły zapraszam na www.wegetydzien.pl

Najwięcej będzie działo się w Warszawie - wywiady, wykłady, akcje, prezentacje... i oczywiście nie może zabraknąć jedzenia! :)
12 kwietnia odbędą się potyczki kulinarne, w których wezmę udział, na co czekam z niecierpliwością :) Na pewno nie zabraknie emocji oraz przede wszystkim - przepysznych potraw, dlatego gorąco Was zapraszam.


A teraz do rzeczy.
Napiszę to po raz kolejny - mam olbrzymią słabość do kuchni indyjskiej. Słabość, która narodziła się tak dawno, że nawet tego nie pamiętam. Pamiętam za to popisowy muttar panir mojej mamy, który przygotowywała dość często. Zielony groszek i panir, zatopione w pomidorowym sosie, pozwoliły mi odkryć niezwykły aromat kurkumy i garam masali, a przy tym mam wrażenie, że obudziły jakąś uśpioną cząstkę mnie - cząstkę szalejącą za indyjskimi smakami, która tylko czekała, aż ktoś ją szturchnie.
Potem poznałam samosy i pakory, a następnie rozsmakowałam się w curry, a odkąd zaczęłam je podlewać mlekiem kokosowym, mój świat zawirował.
Dziś dania doprawione kolendrą, kuminem i kurkumą biorę w ciemno. Zdarza mi się doprawiać po indyjsku dania, które o podróży do Indii mogą jedynie śnić, bo są na przykład jaglanym burgerem. Zamiast bukietów kwiatów mogłabym dostawać bukiety kolendry. Byłabym też dobrą ambasadorką garam masali, tylko że ona wcale takowej nie potrzebuje.

A zatem dziś będzie pakora, czyli warzywa smażone w cieście z mąki ciecierzycowej. Bardzo prosty przepis, który nakazuje jedynie zamaczać warzywa w cieście i smażyć.
Wybór warzyw pozostawiam Wam, ja lubię, gdy jest różnorodnie, więc wykorzystałam brokuła, marchewkę, topinambur, cebulę, pieczarki, szpinak, paprykę, pokrzywę, botwinkę i kwiaty mniszka. Nadadzą się także bakłażan, cukinia, kalafior, ziemniaki (te dwa ostatnie warto najpierw podgotować) i co tylko Wam przyjdzie jeszcze do głowy.


Pakora rewelacyjnie broni się sama, ale Hindusi to miłośnicy dipów i chutney'ów, więc postanowiłam także zgłębić tajniki tych dodatków. Zdecydowałam się zrobić chutney'e, bo nie są u nas zbyt popularne, a to wielka szkoda. Efekt? Przekonały mnie do siebie na tyle, że jutro uruchamiam masową produkcję do słoików, aby w każdej chwili można było sięgnąć po ten fantastyczny sos.

Rodzajów chutney'ów jest chyba więcej niż samych Hindusów (czyli całkiem sporo). Zasadniczo na chutney składają się odpowiednio doprawione owoce, gotowane z octem i cukrem, ale są też chutney'e kokosowe, marchewkowe, pomidorowe, bakłażanowe...

Mnie zaintrygował najbardziej chutney daktylowy. Pozwolił mi odkryć nieznane dotąd oblicze daktyli, które wraz z wyrazistymi przyprawami nabrały unikalnego smaku.
Prosty chutney jabłkowy wzbogaciłam o topinambur i miętę, które doskonale ze sobą współgrają. Cenna uwaga - jeśli nie jesteście, jak moja mama, szalonymi plantatorami topinamburów lub nie znacie mojej mamy (bo w tym przypadku zostalibyście obdarowani górą tych warzyw) i macie problem ze znalezieniem topinamburu, możecie zrobić chutney z samych jabłek, też będzie pyszny, choć mniej oryginalny w smaku.
Chutney'e warto przygotować wcześniej, bo nabierają smaku dopiero po kilku dniach, a nawet tygodniach. A potem nie pozwalają o sobie zapomnieć. Przez kilka dni, a nawet tygodni.


Pakora
przepis z książki "Kuchnia Kryszny"

Składniki:
225 g mąki z ciecierzycy
1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
1/4 łyżeczki pieprzu cayenne
2 łyżeczki mielonej kolendry
2 łyżeczki mielonego kminku
1 i 1/2 łyżeczki kurkumy
2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki sody
250 ml zimnej wody
675 g warzyw (waga po obraniu)
olej do smażenia

Mąkę z ciecierzycy przesiać do miski, dodać przyprawy oraz sodę. Powoli wlewać zimną wodę i mieszać trzepaczką, aż do otrzymania gładkiej masy, nieco gęstszej niż ciasto naleśnikowe.

Przygotować warzywa. Brokuła podzielić na różyczki, większe różyczki przekroić na połówki. Cebulę, topinambura i marchewkę obrać, pokroić na grubsze plasterki. Pieczarki i paprykę pokroić w większe cząstki.

W garnku rozgrzać olej (tyle, aby warzywa mogły w nim pływać). W cieście zanurzyć garść pokrojowych warzyw i szybko wkładać je do gorącego tłuszczu (każdy rodzaj warzyw oddzielnie). Smażyć przez kilka minut, aż pakory będą złotobrązowe. Wyjąć łyżką cedzakową i odsączyć na talerzu wysłanym ręcznikiem papierowym.
Podobnie postąpić w pozostałymi warzywami.

Najlepiej podawać z chutneyami.

Chutney jabłkowo-topinamburowy z miętą

Składniki:
350 g jabłek
150 g topinamburu
1/3 szklanki octu jabłkowego
1 ząbek czosnku
1 łyżeczka świeżego imbiru, startego
1/4 łyżeczki mielonych goździków
1/2 łyżeczki mielonego kardamonu
1/2 łyżeczki cynamonu
1/4 szklanki brązowego cukru

Jabłka i topinambur obrać, pokroić na cienkie plasterki. 

W garnku zagotować szklankę wody, wrzucić cienko pokrojony topinambur i gotować, aż będzie całkowicie miękki. Dodać jabłka, pokrojony w bardzo cienkie plasterki czosnek, a następnie wlać ocet. Dodać przyprawy. Gotować, aż jabłka i topinambur rozpadną się, a sos stanie się gładki. Wtedy dodać brązowy cukier i gotować jeszcze kilka minut, aż całość lekko zgęstnieje.

Z przepisu otrzymamy 1 szklankę chutneya. Smakuje on najlepiej po kilku dniach.

Chutney daktylowy
na podst. tego przepisu

Składniki:
150 g daktyli
1 łyżeczka świeżego imbiru, startego
1 goździk
1 strączek kardamonu
1/4 łyżeczki cynamonu
1/8 łyżeczki chili
1/2 szklanki octu jabłkowego
1/4 szklanki cukru

Daktyle umieścić w garnku wraz z przyprawami i octem. Gotować, aż daktyle będą całkowicie miękkie i rozpadną się. Wtedy dodać brązowy cukier i gotować jeszcze kilka minut, aż całość zgęstnieje.

Z przepisu otrzymamy 1 szklankę chutneya. Smakuje on najlepiej po kilku dniach.



8 komentarzy :

  1. Polamania chochli na Potyczkach Kulinarnych!!! :*:*:* Chcialbym tam byc....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :*:*:* Wiem, że będziesz wspierać mnie duchowo ;)

      Usuń
  2. wygląda ciekawie, zjadłabym, aczkolwiek przez ten tłuszcz musi byc ciężkostrawne, i to mnie najbardziej niepokoi, ale tak jak napisałam, spróbować bym chciała bo smażone mimo wszystko jakos zawsze mnie ciągnęło... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oszukujmy się, nie jest to najzdrowsze danie świata ;) Ale od czasu do czasu można sobie pozwolić na coś smażonego :)

      Usuń
  3. Witam, czym można zastąpić topinambur? Zupełnie nie wiem jaki ma smak. Czy bataty do tego się nadadzą? Czy zamiast brązowego cukru można użyć stewii?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Topinambur można pominąć, chutney z samych jabłek też będzie pyszny, nie dodawałabym tu batata. Można zastąpić cukier stewią.

      Usuń
  4. I do not even think that vegetarian food could be so delicious. Even my husband who can not eat without meat, appreciated the taste of this dish.

    OdpowiedzUsuń
  5. Those dishes looks yummy! Especially those onions. I hope that you'll add here more ideas later.

    OdpowiedzUsuń