Pudding chia z agrestem


Agrest przywołuje wspomnienia z dzieciństwa - działkę, na której latem zawsze było go pod dostatkiem.
I znów mam siedem lat, spiesznie zrywam dojrzały agrest z krzaczków, bo czeka jeszcze tyle innych owoców. Do wielkiej miski zbieram maliny, które potem zmiażdżę widelcem, uznawszy, że malinowa zupa to najlepszy smakołyk.
Pod kloszem hoduję larwy motyli, które karmię koperkiem oraz ślimaki winniczki, które - choć tak powolne - wymykają się w nocy. Z wielkich liści winogron robię gołąbki, myśląc, że to ja jestem prekursorem tego dania.


A dziś odkrywam agrest na nowo, łącząc go z nasionami chia - jednym z superfoods. Z wiórków wyciskam kokosowe mleko, nie szczędzę wanilii i przygotowuję najlepszy deser agrestowy, jaki można sobie wymarzyć.


Pudding chia z agrestem

Składniki:
1/4 szklanki nasion chia
350 ml mleka kokosowego
2 łyżki cukru
1 laska wanilii

300 g agrestu 
kilka łyżek cukru

Do garnka wsypać agrest, dodać cukier (według uznania) i gotować, aż owoce całkowicie się rozgotują.

Laskę wanilii naciąć wzdłuż i wyjąć ziarenka. Do osobnego garnka wlać mleko kokosowe, wsypać nasiona chia, cukier, ziarenka oraz laskę wanilii i zagotować. Gotować około 10 minut. Jeśli pudding będzie za gęsty, można dolać wody.

Gotowy pudding przełożyć do szklanek, na wierzchu ułożyć dżem agrestowy. 

Można podawać zarówno na ciepło, jak i na zimno.

Smacznego!



3 komentarze :

  1. nie pamiętam kiedy ostatni raz jadłam agrest ;-( też ostatnio robiłam deser chia ;-)

    Zapraszam do siebie ;-) www.make-life-green.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. looks appetizing! it seems to me that the taste is not less! especially cool it is refreshing

    OdpowiedzUsuń