Paszteciki drożdżowe z nadzieniem pieczarkowym


Uwielbiam drożdżowe ciasto. W pełni oddaję się jego zagniataniu, uwielbiam jego plastyczność, podatność, możliwość nadawania mu dowolnych kształtów. Niezwykle jest patrzeć jak rośnie, jak zaskakuje formą.
Te paszteciki to zarówno idealne drożdżowe ciasto wegańskie, bogate, pyszne nadzienie, świetny dodatek do czerwonego barszczu. Smakują idealnie z pieczarkami, ale także z kapustą. Godne polecenia nie tylko na Święta.



Paszteciki z pieczarkami

Składniki:
ciasto
560 g mąki pszennej
20 g świeżych drożdży
50 g oleju
350 g letniego mleka roślinnego
1/2 łyżki cukru
2 łyżeczki soli

farsz
700 g pieczarek
2 średnie cebule
1 kajzerka
1/2 szklanki mleka roślinnego
1 łyżeczka majeranku
1 łyżeczka tymianku
1 łyżeczka mielonego kminku
sól 
pieprz
olej do smażenia

Drożdże pokruszyć do miseczki, posypać cukrem, łyżką mąki. Z 350 g letniego mleka odlać pół szklanki, dodać do drożdży, dobrze wymieszać, przykryć ściereczką i pozostawić na 15 minut w ciepłym miejscu, aż drożdże zaczną się pienić.

Mąkę przesiać do dużej miski, wymieszać z solą. Dodać spienione drożdże, olej i pozostałą część mleka. Zarobić gładkie, elastyczne ciasto, przykryć i pozostawić do wyrośnięcia na około 1,5 h, aż ciasto podwoi objętość.

W międzyczasie przygotować farsz. Kajzerkę namoczyć w mleku. Cebulę pokroić w drobną kostkę i zrumienić.
Pieczarki umyć, zetrzeć na tarce, na grubych oczkach. Przełożyć na suchą patelnię i dusić, aż całość odparuje. Wlać olej i podsmażyć. Zdjąć z patelni, miksować na gładko wraz z namoczoną bułką. Dodać cebulę, przyprawy i wymieszać. Pozostawić do wystudzenia.

Wyrośnięte ciasto ponownie zarobić, podzielić na pół. Pierwszą połowę przełożyć na podsypaną mąką stolnicę i rozwałkować na prostokąt o grubości 0,5 cm. Ciasto przekroić wzdłuż na dwie równe części. Na każdy w powstałych w ten sposób prostokątów wyłożyć 1/4 farszu, układając go na środku, wzdłuż całego prostokąta. Boki ciasta zawinąć do środka, tworząc rulonik. Kroić po skosie na małe paszteciki, układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i pozostawić pod przykryciem do wyrośnięcia na pół godziny.
Podobnie postąpić z pozostałą częścią ciasta.

Piec 20 minut w piekarniku rozgrzanym do 210 stopni.

Przed pieczeniem paszteciki można posmarować wodą z gotowanego siemienia (opis wykonania - klik) i posypać makiem, sezamem, kminkiem i czarnuszką.

Smacznego!



4 komentarze :

  1. Uwielbiam takie paszteciki! Zawsze na sucho się zajadam :)
    http://rankiemwszystkolepsze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Szukałam właśnie takiego przepisu na wege paszteciki! Czy mogę użyć mąki orkiszowej? I ile sztuk wychodzi z tego przepisu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz użyć mąki orkiszowej, ale jeśli używasz mąki razowej, to pomieszałabym ją pół na pół z pszenną lub z jasną orkiszową. Z przepisu wychodzi około 50 sztuk.

      Usuń
  3. Mniaam! Aż ślinka cieknie! Koniecznie muszę wypróbować ten przepis! ;)
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie: http://karolinakuchmaci.blogspot.com/
    PS:Obserwuję i liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń