Boczniaki na dwa sposoby


Ten przepis pozwolił mi odkryć prawdziwy potencjał, jaki drzemie w boczniakach, na których wykorzystanie jakoś nigdy nie miałam pomysłu. Widząc, jak od pewnego czasu wegańską blogosferę opanowały przepisy na "śledzie" z boczniaków, koniecznie chciałam wypróbować czy naprawdę da się przyrządzić z grzybów danie tak bardzo zbliżone do swojego rybnego pierwowzoru.

Nie chodzi tu w żadnym razie o tęsknotę za tym pierwowzorem, raczej o zabawę formą, o odkrywanie nowych smaków i możliwości.

Nie mogłam wybrać między "tradycyjnymi" boczniakami w marynacie na bazie oleju i musztardy, a tymi w śmietanie, więc podzieliłam przygotowane grzyby na dwie części, z czego jedną połączyłam ze śmietaną i ogórkiem. Obie są zaskakująco "śledziowe" i pyszne!


Boczniaki w oleju

Składniki:
1 kg boczniaków
1 cebula
2 łyżki musztardy
2 łyżki octu jabłkowego
5 łyżek sosu sojowego
2 liście laurowe
3 ziarenka ziela angielskiego
50 ml oleju
sól

Boczniaki opłukać, osuszyć i smażyć na oleju, aż lekko się przyrumienią.

Przygotować marynatę. Musztardę, ocet, sos sojowy i olej połączyć za pomocą trzepaczki balonowej.

Cebulę pokroić w piórka i sparzyć.

Podsmażone boczniaki przełożyć do miski, dodać przyprawy, cebulę, wlać marynatę i wszystko dokładnie wymieszać.

Przykryć i wstawić na noc do lodówki.

Boczniaki w śmietanie

Składniki:
boczniaki przyrządzone według powyższego przepisu
śmietana sojowa (przepis poniżej)
2 ogórki kiszone

śmietana sojowa
1/2 szklanki mleka sojowego
2 łyżki octu jabłkowego
1/3 szklanki oleju
szczypta soli

Mleko sojowe wlać do wysokiego naczynia, dodać sól i ocet, ubijać przez pół minuty za pomocą blendera. Nie przerywając blendowania, cienkim strumieniem wlewać olej i miksować jeszcze przez około 2 minuty, aż całość spieni się i zacznie gęstnieć. Gotową śmietanę włożyć do lodówki, gdzie po 20 minutach dodatkowo zgęstnieje.

Ogórki kiszone pokroić w drobną kostkę.

Boczniaki wymieszać ze śmietaną i ogórkami.

Smacznego!



2 komentarze :

  1. Zima to szczyt sezonu na boczniaka rosnącego na dziko w naszych lasach. Jeśli tylko nie ma mrozu, kapelusze się rozwijają. Moim zdaniem smaczniejsze niż te sklepowe. Na tym filmiku boczniaki znalezione pod Wrocławiem oraz parę informacji: https://www.youtube.com/watch?v=FCYpSZ2cvKo Smacznego!

    OdpowiedzUsuń
  2. Aw, this was an extremely good post. Spending some time and actual effort to produce a very good article… but what can I say… I put things off a whole lot and never manage to get anything done.

    OdpowiedzUsuń