Dziś będzie o prostych radościach.

Patrząc na mojego psiaka, dopiero rozumiem, co to znaczy cieszyć się naprawdę i ze wszystkiego - że można wytarzać się w ciepłej od słońca trawie, gonić za pająkami i wybrudzić w ziemi. Że można szczerze okazywać komuś, że miło go widzieć i że proste słowo "spacer" może brzmieć, jak największa nagroda na świecie (którą zdeklasować mogą tylko psie ciasteczka).

Aby choć trochę zbliżyć się do psiego świata, wychodzę na zewnątrz i wystawiam twarz do słońca, wsłuchując się w ciszę. Sprawdzam, co już zakwita w ogrodzie i dopytuję mamę czy w tym roku w końcu będzie okra. Podobno będzie.
A potem piekę muffiny. Takie najprostsze i najszybsze, do kawy, na piknik i w zasadzie na każdą okazję.

Siadamy z Emilką na kocu i degustujemy - ja swoje, ona swoje. I nagle nasze światy choć na chwilę się łączą. Cieszymy się tak po prostu.




Wegańskie muffiny z rabarbarem

Składniki (na 12 sztuk):
2 łodygi rabarbaru
2 szklanki mąki
3/4 szklanki brązowego cukru
1 szklanka mleka roślinnego
1/4 szklanki oleju
1 łyżka soku z cytryny
skórka z 1 cytryny
1 łyżeczka sody
1 łyżka octu jabłkowego
szczypta soli
płatki kokosowe (opcjonalnie)

Rabarbar obrać i pokroić na plasterki.

Do miski przesiać mąkę z sodą. Dodać cukier, sól i wymieszać.

W osobnej mące połączyć za pomocą trzepaczki cukier, mleko, olej, sok i skórkę z cytryny oraz ocet.

Zawartość obu misek dokładnie wymieszać, dodać rabarbar i wymieszać ponownie.

Formę do muffinek wyłożyć papilotkami, wyłożyć do nich ciasto. Można posypać wierzch brązowym cukrem i płatkami kokosowymi. Piec 25 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.

Smacznego!




Niedziela rano. Wstaję, bo szkoda czasu na leżenie. Lepiej wykorzystać go na delektowanie się kawą i książką. I oczywiście, na przygotowanie śniadania.
Tofucznica to mój weekendowy klasyk i kolejny powód, aby uwielbiać poranki. Podana koniecznie z cebulą i szczypiorkiem oraz ze świeżym chlebem jest, moim zdaniem, jedną z najlepszych rzeczy, jakie można zaserwować na śniadanie.


Do złudzenia przypomina tradycyjną jajecznicę, ale w smaku jest oczywiście dużo lepsza. Aby smak był "jajeczny", konieczne jest użycie czarnej soli i niestety tego składnika pominąć nie można. Nie bójmy się też użyć jej więcej, niż soli tradycyjnej, bo jest zdecydowanie mniej słona, dlatego 2-3 łyżeczki nadadzą daniu właściwy smak.


Tofucznica

Składniki na solidne śniadanie dla 2 osób:
300 g tofu naturalnego 
2 cebule
pęczek szczypiorku
2 łyżeczki czarnej soli (lub więcej, według uznania) - obowiązkowo!
szczypta pieprzu
1/4 łyżeczki kurkumy
olej do smażenia

Na dużej patelni rozgrzać olej. Cebule pokroić w półksiężyce, wrzucić na patelnię i podsmażyć kilka minut, aż cebula lekko zmięknie. Tofu rozgnieść w dłoniach, dodać do cebuli i podczas smażenia rozbić za pomocą drewnianej łopatki na małe kawałki. Dodać sól, pieprz i kurkumę. Smażyć kilka minut, aż składniki dobrze się połączą. Na koniec dodać posiekany szczypiorek lub posypać nim wyłożoną już na talerze tofucznicę.

Smacznego!




Maj przynosi ze sobą nowy ziołowy ogródek na parapecie, więcej energii, optymizmu, no i rabarbar. Ten ostatni, cudownie kwaskowaty, idealnie komponuje się z ciastami, słodkimi kruszonkami, prostymi plackami, koniecznie z cukrem pudrem na wierzchu oraz z wyszukanymi przekładańcami. Jest kropką nad i, wisienką na torcie, kwintesencją maja i obowiązkowym składnikiem wiosennych wypieków.


Tym razem połączyłam rabarbar z kruchym spodem, kokosowo-waniliowym budyniem, zaś całość wieńczy lekko kwaśna rabarbarowa galaretka.
Jest pysznie, polecam!


Ciasto z kremem budyniowym i galaretką rabarbarową

Składniki:
spód
1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
2 łyżki mąki z tapioki (można zastąpić ziemniaczaną)
1/2 szklanki cukru
125 g wegańskiej margaryny
1/4 szklanki zimnej wody

krem budyniowy
2 szklanki mleka roślinnego (u mnie kokosowe)
3/4 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki cukru
1 laska wanilii
100 g wegańskiej margaryny lub 80 g oleju kokosowego

galaretka rabarbarowa
4 laski rabarbaru
1/2 szklanki wody
1/4 szklanki cukru
3 łyżeczki agar agar

Mąki połączyć ze sobą. Margarynę ubić za pomocą miksera, dodać cukier i ubijać jeszcze chwilę, aby składniki się połączyły. Stopniowo dodawać mąkę i miksować. Na koniec dodać wodę i zagnieść ciasto (w razie potrzeby dodać więcej wody).

Formę o wymiarach 20x30 cm wyłożyć papierem do pieczenia, wylepić przygotowanym ciastem, ponakłuwać je widelcem i piec około 20 minut w 200 stopniach, aż się lekko zrumieni.

Przygotować budyń. Laskę wanilii przeciąć wzdłuż i wyjąć ziarenka. Połowę mleka zagotować z cukrem i wanilią (ziarenkami i laską). Drugą połowę połączyć z mąką za pomocą trzepaczki. Stopniowo wlewać do gotującego się mleka, cały czas mieszając trzepaczką, aby nie powstały grudki.
Gotowy budyń przykryć folią spożywczą i wystudzić.
Zimny budyń połączyć z margaryną lub olejem kokosowym.

Przygotować galaretkę. Rabarbar obrać, pokroić w plasterki, umieścić w garnku, wlać wodę i dusić, aż cały rabarbar się rozpadnie. Dodać cukier i wymieszać. Agar agar rozpuścić w niewielkiej ilości wody, dodać do rabarbaru i gotować 5 minut. Delikatnie przestudzić (najlepiej cały czas mieszając, aby galaretka nie zaczęła się ścinać).

Na spód wyłożyć budyń, wylać na wierzch rabarbar, wyrównać i włożyć do lodówki. Galaretka zetnie się w kilka minut.

Smacznego!